Część z Was widziała już moją nową współlokatorkę. Zawsze mi pomaga, kiedy ją o to poproszę, zawsze coś potrzyma, przechowa. Ale nie jest znowu taka idealna, bo lubi mnie straszyć w nocy, jak stoi pod oknem. I teraz cały czas nosi czapkę na głowie, bo ma kompleksy, ale cicho żeby się nie dowiedziała o tym, że to rozgaduję.
Jakaś cząstka z tego, co zrobiłam w zeszłych tygodniach, przy czym nie jest to nawet 1/10 z całości.
I całusy dla wszystkich zaglądających :*