The Blossom Lady

 Pogoda w Polsce jest tak nieudana tej wiosny, że nikt już nie chce ani na ten temat rozmawiać ani wyglądać przez okno, bo jedyne co można zobaczyć, to lawiny leniwie roztapiającego się śniegu.
Pomimo tego w ostatnich dniach zajmuję się przede wszystkim "kwitnącymi naszyjnikami". Wykonuję je z opalonych nad ogniem kawałków satyny, które układam i nawlekam na linkę jubilerską. Bardzo przyciągają uwagę do twarzy, szyi i dekoltu, tworząc wiosenną aurę.

This spring the weather in Poland is so bad that nobody wants to either speak about it or look at a window, as we can see only piles of lazily melting snow. However in the latest days I've been creating "the blossom necklace". It is being made by slightly schorching the satin and pulling them on a jeweler's link.  It draws attention to the face and neck and creating a blossom aura of spring.




Wiązanka

Lubię eksperymenty w modzie i dążenie do czegoś nowego. Najczęściej stawiam sobie za cel wymyślanie unikatowych technik lub znalezienie nietypowego zastosowania dla materiału. Ta kamizelka łączy obydwa te starania, stworzyłam autorską strukturę, bardzo recyklingową, wykorzystującą kawałki dzianin - trzeba je po prostu wiązać w odpowiedni sposób. Technologia banalna, dość czasochłonna, ale nie bardziej niż szydełkowanie lub robienie na drutach. Do tego daje ogrom różnych efektów, dlatego już myślę o kolejnych realizacjach, jednak najpierw muszę zgromadzić materiały.

To ubranko zrobiłam na potrzeby szkolne, to była jedna z moich prac zaliczeniowych na semestr zimowy.

 I like fashion experiments and pursuit for something new. My goal is to invent unique techniques and find an unusual use for each material. This waistcoat combines both - I have found another recycling technique. It takes advantage of scraps of knitwear - one must just tie them in a particular way in order to achieve this kind of effect. The method itself, while easy, is time-consuming as much as crocheting or knitting. Additionally it results in a lot of effects, therefore I'm thinking about next experiments with it. 











Foto

  Największą trudnością podczas przygotowywania moich prac do prezentacji szerszemu gronu jest zrobienie dobrych zdjęć. Zachwyca mnie wiele fotografii, podziwiam wielu twórców, ale sama nigdy nie poczułam polotu ani zajawki do fotografowania. A dzisiejsze standardy są takie, że przedmiot musi być jak najpiękniej pokazany: w sklepach już mało kto zajmuje się obsługą klienta, za to wyrocznią dobrego salonu jest odpowiedni visual merchandising.

  Kiedy tylko nadejdzie taka potrzeba i stwierdzę, że moje prace są tego warte, zaangażuję do mojego portfolio fotografa, żeby wszystko wyglądało bez zarzutu, ale teraz, dopóki nie ma potrzeby ani pieniędzy, muszę radzić sobie z tym sama :)



Srebro

Co mi wciąż chodzi po głowie i co cały czas wpada w ręce? Szydełko. Które zaczynam wykorzystywać do robienia biżuterii -> srebrnej i z kamieniami szlachetnymi <- to takie moje marzenie z młodszej młodości, w gimnazjum fascynowałam się tym szczególnie mocno :)

Besty - pytanie do Was

Coraz więcej myślę o moich wyrobach z poprzednich lat. Czasem trafiam na rzecz zrobioną dawno temu, która nie przykuła zbyt wiele uwagi, ale na którą zaświtał mi nowy sposób na kontynuację. Zastanawiam się, czy nie zapomniałam i nie porzuciłam jakiegoś pomysłu, który był na prawdę dobry i wart ponownej uwagi. W związku z tym, chciałam Was prosić o przejrzenie pokazanych poniżej archiwalnych zdjęć i wybranie spośród nich dwóch najciekawszych, które najbardziej się Wam podobają. Mój plebiscyt podzielę na kategorii, bo gdybym miała wrzucić wszystko na raz, byłoby tego za dużo, sama bym się w tym nie połapała. Dziś startujemy z torebkami.

Liczę na Wasze komentarze :)


1. Szydełkowe torebki-worki:

2. Torebki szydełkowe:



3. Torebki jeansowe:



4. Torby z krawatów:


5. Torby z tkanin:



Primavera?

Czy to już wiosna?
Z każdym dniem czuję ją coraz bardziej. Już od pierwszego ocieplenia: z -20 do -5 stopni, jest mi coraz lżej na sercu :)
To poczucie popycha mnie do robienia na szydełku - wybieram lekkie włóczki bawełniane w promiennych kolorach i wykonuję z nich małe torebki do noszenia na krzyż. Idealne na ciepłe dni, gdy już założymy lżejsze ciuchy. Do letnich stylizacji będę przygotowana idealnie ;)

Dla przykładu - pomarańczka, Nana Sol ;)



JUNK FASHION

Nadszedł już koniec mojej wymówki, że nie mam czasu na pisanie postów, bo sesja, nauka, obowiązki... Jedna sesja już za mną, druga już powoli dobiega końca, więc pora podsumować semestr - pierwszorzędną sprawą był pokaz mody papierowej JUNK FASHION SHOW - na który zrobiłam sukienkę -> z ulotek ;) Poskładane i powycinane, połączone zszywaczem - efektem jest całkiem ciekawa struktura. Szkoda, że nie mam zdjęcia modelki pokazanej od tyłu - ma odsłonięte plecy. Kto wie, może ktoś takie zdjęcie także zrobił, może cudem spotkam je w sieci... wtedy na pewno uzupełnię ;)

Przy okazji, zachęcam wszystkich do głosowania w konkursie dla internautów. Głosować można raz dziennie, za każdy głos SERDECZNIE DZIĘKUJĘ! :)

Nowa zdobycz ;)

Z wielką radością dołączyłam do grona projektantów w galerii modna.pl :) Powiem w sekrecie, że nie obyło się bez trudności, jednak cały czas pozostaję laikiem w wielu kwestiach ;) Ale teraz się postaram, żeby ten fakt się zmienił :)
W galerii kilka nowości i kilka przedmiotów, które już widzieliście, ale których przypomnieć nie zaszkodzi :)










Dobre uczynki Jacka

Jacek świetnie nadaje się do strzeżenia porządku na biurku.
To owoc jednego z ostatnich w tym roku plenerów, oraz przemyśleń: rany, ta puszka jest tak śliczna, a przecież ja tak bardzo lubię i cenię sobie dobre wzornictwo... skrycie odczuwam żal, gdy coś tak ładnego ląduje w śmietniku...
Więc postanowiłam, że nie dopuszczę do kolejnych wyrzutów sumienia ;)



Starannie wycięłam górę puszki i wstawiłam na dno krążek z modeliny - w celu ustabilizowania i obciążenia Jacka. nothing else matters ;)