czwartek, 1 marca 2012

Czasem warto

Na ćwiczeniach z gramatyki opisowej trenujemy wymowę hiszpańską (a dla sprecyzowania - kastylijską): seplenimy, charczymy, warczymy... Trzymamy chusteczkę higieniczną pomiędzy wargami i nie dotykając jej, próbujemy wypowiedzieć [b]; później [d] i [g], nie dotykając językiem podniebienia; gardłowe [h], tak żeby nam drżało całe gardło. Niechciane wstawanie z łóżka i wyjście z domu opłaciło się świetną zabawą, szczególnie dla tych, którzy lubią się "wygłupiać" ;)

Wzrasta chęć, zapotrzebowanie i czas na swoistą dla mnie pracę :) Poprawa pogody przekłada się na coraz lepsze zdjęcia i coraz większą ochotę do pozowania, lecz oczywiście, na razie nie idziemy jeszcze na całość ;)







2 komentarze:

Deilephila pisze...

Wszystkiego Dobrego z okazji Dnia Kobiet:D

Monika B ♥ pisze...

świetna biżuteria